Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciekawostki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciekawostki. Pokaż wszystkie posty

października 23, 2017

Kulinarnie po Kubie

Kulinarnie po Kubie

🇨🇺Jak zrobić coś z niczego tak, aby smakowało wyśmienicie tak krótko można podsumować kuchnię kubańską 🇨🇺

Kuba słynie z rumu, który obok cygar jest najsłynniejszym towarem eksportowym. Numerem 1 wśród rumów przeznaczonych na eksport jest słynna Havana Club, tubylcy jednak uważają, że najlepszym rumem jest Santiago de Cuba.
Wytwarzany jest w fabryce należącej wcześniej do rodziny Bacardi. Słynny rum produkowany był na wyspie przed wybuchem rewolucji. Po 1959r. rodzina Bacardi z dnia na dzień opuściła kraj zostawiając wszystko a więc melasy, dzięki którym rum może być wytwarzany. Melasa produkowana jest z trzciny cukrowej w rafineriach, następnie mieszana z czystą wodą. Po procesie fermentacji destyluje się ja i przechowuje w dębowych beczkach. Zawartość beczek następnie miesza się i uzyskany roztwór destyluje za pomocą węgla drzewnego. Ponownie następuje leżakowanie w dębowych beczkach, a następnie proces oczyszczania i uzyskuje się najwyższej jakości rum.
A więc Santiago de Cuba produkowany jest na melasach rumu Bacardi. W smaku jednak jest zdecydowanie lepszy jak dla mnie :) 





Kuba słynie z cygar. Najlepsze są Cohiba, Romeo y Julietta oraz Monte Cristo. Chociaż marek jest mnóstwo to przewodnicy skupiali się jednak na wyżej wymienionych markach. Dlaczego one są najlepsze? Są robione z najwyższej jakości gatunku tytoniu a każde cygaro jest ręcznie robione. Cygaro robione ręcznie od maszynowego odróżnia sposób zawinięcia w ręcznie robionym w przekroju widać płaty tytoniu  w maszynowo robionym są to natomiast wiórki. Klej wykorzystywany do wyrobu cygar sprowadzany jest z Kanady - to klej wytwarzany z drzewa klonowego, oczywiście naturalny.

Desery kubańskie to przede wszystkim ciasta na bazie biszkoptu, bardzo słodkie. Dodaje się do nich dżemy z gujawy, ananasa, mango. Bardzo popularnym deserem jest kandyzowana gujawa lub papaja z dodatkiem anyżu oraz mleczny ryż z dodatkiem owoców. Czekolada jest artykułem dość luksusowym dla zwykłych Kubańczyków. Kakao wytwarzane na wyspie prawie w całości przeznaczone jest na eksport.

Na wyspie rośnie mnóstwo gatunków bananów, w tym banany skrobiowe inaczej nazywane plantanami, których nie można spożywać na surowo. Będąc w Hawanie spróbowałam połączenia banana z cebulą przygotowanego na sposób wytrawny. Dacie wiarę, że to było dobre? Banan z cebulą? Cebula była lekko słodka i w połączeniu z bananem całość nabierała cudownego smaku i aromatu.

Na Kubie do tej pory istnieje przydział na artykuły żywnościowe. W rządowych sklepach na kartki wydawany jest ryż, fasola w puszkach, mleko (dla dzieci i osób starszych).
Warzywa i owoce uprawiane są pod dyktando rządu część profitów idzie właśnie tam.

Zwiedzając Kubę pełno plantacji trzciny cukrowej, mango, pomarańczy oraz ryżu.
Trzcinę cukrową przeznacza się na produkcję rumu, papieru, biopaliwa, a odpady przeznacza na kompost do użyźniania gleb. Tutaj nic się nie zmarnuje. Sok z trzciny cukrowej w połączeniu z rumem to bardzo ciekawy drink 😊 Orzeźwiający. Świeżą trzcinę cukrową można żuć w upalne dni. Jest słodka i lekko trzeszcząca w zębach.

Kubańczycy o dziwo nie jedzą dużej ilości owoców. W latach kryzysu tuż po upadku Zwiazku Radzieckiego, gdzie dzienne racje żywnościowe były bardzo ograniczone zaczęto spożywać bardzo małą ilość owoców. Dlaczego? Kubańczycy tłumaczą to tym, że owoce pobudzają soki żołądkowe, przez co szybciej zaczynamy odczuwać głód. W tamtych czasach jeden posiłek dziennie musiał wystarczyć.
Turyści jednak mogą przebierać w świeżo wyciskanych sokach z gujawy, kokosa, arbuza, mango i melona. Dla turystów w hotelach jest wszystko. Owoce morza, ryby, najlepsze mięsa. Z racji tego, że hotele mają inne racje żywnościowe dla turystów niż zwykli Kubańczycy. Hotel może zdobyć wszystko, żeby zatrzymać turystę. Bo turysta to pieniądz. Turysta napędza gospodarkę.

Kubańczycy swoją kuchnię opierają głównie na mięsie, ryżu, jajkach i rozmaicie przyrządzanych gulaszach.
Kubańskie dania to przede wszystkim duszona wieprzowina, wołowina oraz kurczak (rzadko piersi) w połączeniu z ryżem i potrawką z czarnej fasoli. Banalne potrawy, ale widać w nich serce, jakie wkładają Kubańczycy w ich przygotowanie. Nie mają oni dostępu do takiej ilości produktów, do której jesteśmy przyzwyczajeni w Europie. Nie mają hipermarketów z tryliardami kategorii produktów. U nich hipermarket to już sklep, w którym znajdziesz dwa rodzaje soku w kartonie. Albo kilka gramatur koncentratu pomidorowego. To nie Europa.

Powiem Wam, że trochę mi było wstyd po powrocie iść na zakupy. Ja wchodząc do marketu mam wszystko co można zdobyć i sprzedać na świecie. Inni mają dwa rodzaje soków i wiecie co? Są wiecznie uśmiechnięci, codziennie tańczą, cieszą się życiem, choć ono ich nie rozpieszcza. Piją hektolitry rumu, palą niezliczoną ilość cygar. Żyją długo i cieszą się z tego co mają. Choć mają bardzo niewiele. My Europejczycy powinniśmy od nich się uczyć. Mamy internet, mamy w zasadzie wszystko ale czasem nie mamy nic. Bo nas nic nie cieszy. Ciągle narzekamy na świat. Ale to mentalność ludzi. Dzięki podróżom przynajmniej poznaję inną, która otwiera mi oczy na wiele aspektów życia. Czas planować kolejne :)


                       


maja 29, 2017

Domowa Margarita

Domowa Margarita

Margarita to koktajl przygotowywany z tequili, słodkiego likieru oraz soku z cytryny, limonki lub pomarańczy. Wariacji jest tyle ilu barmanów.
Koktajl wywodzi się z Meksyku. Jedna z historii mówi, że gdzieś w latach 30. pod Tijuaną barman przygotował drinka dla klienta, który uczulony był na wiele alkoholi - ale nie na tequilę.
Powszechnie przyjęte jest, że koktajl wywodzi się od córki ambasadora Niemiec w Meksyku Margarity. Barman Don Carlos Orozco przygotował drinka dla wspomnianej Margarity po raz pierwszy. A ponieważ pannie zasmakował, to postanowił go nazwać jej imieniem.
Jedno wiadomo na pewno - do miana odkrywców tego popularnego drinka pretenduje wielu.
Serdeczne podziękowania dla tego Pana. 😉Kimkolwiek był.

Przygotowanie: łatwe

Składniki na jeden koktajl:


  • 40ml tequili
  • 20ml słodkiego wysokoprocentowego likieru np. Triple Sec lub Cointreau 
  • 45ml soku pomarańczowego 
  • cukier do ozdoby kieliszka
  • sok z cytryny do zamoczenia kieliszka
  • skruszony lód

Wszystko mieszamy w shakerze oprócz cukru i soku z cytryny. Jeśli nie macie shakera to może być np. zakręcony słoik lub nawet butelka 😉.

Kieliszek zamaczamy w soku z cytryny i następnie w cukrze. Nie używajcie cukru pudru. Jako zamiennik można użyć cukru brązowego.

Gotowe! 


maja 27, 2017

Przegrzebki w sosie z czerwonego wina.

Przegrzebki w sosie z czerwonego wina.

Przegrzebki, małże św. Jakuba, skalopki, Coquilles Saint- Jacques - popisowe danie Gordona Ramsay'a. W wielu programach kulinarnych nie jeden uczestnik poległ na tym daniu.
Oczywiście musiałam spróbować je przyrządzić, żeby sprawdzić czy naprawdę są warte uwagi. Czy są tak smaczne jak mówią i czy tak trudno je przygotować.
Fakt, ceny są zawrotne. W Polsce przegrzebki nie należą do najtańszych owoców morza. Ciężko jest je dostać świeże, gdyż nie występują w Bałtyku. Najczęściej można je dostać w mrożonej postaci. Mrożone również da się dobrze przygotować - wystarczy zalać ciepłą wodą i odstawić na kilkanaście minut.
Małże świętego Jakuba charakteryzują się dwoma smakami. W muszli ukryte jest bowiem mięso - jędrne, białe, bardzo delikatne oraz zwana ikrą koralowa część małży, często o zabarwieniu czerwono- pomarańczowym.
Ikrę również można jeść. Jest dość miękka i szczerze mówiąc, mi nie zasmakowała.
Skalopki można jeść smażone, gotowane na parze, surowe jako sashimi lub carpaccio, a nawet wędzone.
Próbowałam jeść na surowo z sokiem z cytryny i nawet dobrze smakuje.
Ja najczęściej smażę przegrzebki. Smażymy je około 60-90 sekund z każdej strony na mocno rozgrzanej patelni. Nie dłużej bo będą gumowate.
A i najważniejsze - to tylko przystawka. Obiadu dla całej rodziny zrobić się nie da. Musielibyśmy naprawdę tego zjeść sporo. A to tylko taki afrodyzjak. Dla podłechtania podniebienia. Przynajmniej dla mnie.

Poziom trudności: średnie

Składniki: (dla 3 osób, chociaż jedna również bez problemu zje tą ilość)


  • 6 świeżych przegrzebek (ewentualnie mrożone)
  • sok z cytryny
  • 2 ząbki czosnku
  • łyżka oliwy z oliwek
  • świeża posiekana nać pietruszki
  • 30ml czerwonego wina (u mnie było wytrawne)
  • pół łyżeczki masła
  • sól
  • pieprz

Przygotowanie:

Przegrzebki dokładnie oczyszczamy z błon, myjemy i osuszamy. Jeśli kupiliście z ikrą to albo ikrę usuwacie i utylizujecie albo doprawiacie solą i pieprzem i smażycie osobno przez około minutę z obu stron.

Przegrzebki doprawiamy solą i pieprzem, posypujemy posiekaną natką pietruszki i skrapiamy sokiem z cytryny.

Na patelni rozgrzewamy oliwę z oliwek i wrzucamy czosnek. Smażymy przez chwilę.
Zwiększamy ogień do maksimum i gdy się już wystarczająco rozgrzeje kładziemy przegrzebki.
Smażymy po 60-90 sekund z każdej strony.

W międzyczasie na drugiej patelni rozgrzewamy masło, wlewamy wino i czekamy aż alkohol odparuje i powstanie gęsty płyn. Sos gotowy. Można dodać do sosu odrobiny cukru jeśli używamy wina wytrawnego.

Przegrzebki posypujemy natką pietruszki i podajemy z sosem (lub z ikrą jeśli jej używacie).


Smacznego!




maja 24, 2017

Wegańska bita śmietana.

Wegańska bita śmietana.

To jest jedno z moich największych odkryć. Ba! Najsmaczniejszych! Nigdy nie pomyślałabym, że znajdę zamiennik bitej śmietany, który będzie jeszcze lepszy od oryginału.
Z czego? Z mleka kokosowego! 

Mleko kokosowe da się ubić. Tak, nie ściemniam, nie piszę bzdur. Sprawa wypróbowana bez skutków ubocznych. 
Jest tylko jedno "ale". Mleko kokosowe musi zawierać co najmniej 70% ekstraktu z kokosa plus wodę. Nic więcej. Żadnych dodatków chemicznych, żadnych emulgatorów - które z reguły wegańskie nie są, więc tytuł posta byłby w tym przypadku hipokryzją. 

Aby ubić mleko kokosowe należy je włożyć do lodówki na co najmniej 24 godziny. 
W tym czasie masa stała oddzieli się od masy płynnej. UBIJAMY JEDYNIE MASĘ STAŁĄ! 
Po upływie wymaganego czasu masę stałą delikatnie wyjmujemy za pomocą łyżki z puszki i przekładamy do miski. 

Pozostały płyn zostawiamy w puszce lub przelewamy do innego pojemnika. Doskonale będzie nadawał się na podstawę do sosów orientalnych lub też tajskiej zupy kokosowej

Mleko kokosowe ubijamy mikserem. Zajmuje to dosłownie 3 minuty. Dodajemy cukier puder według własnych upodobań. Mleczko kokosowe bez dodatku cukru jest po prostu kokosowe. Niesłodkie. 
Ja dodałam na koniec odrobinę likieru migdałowego. 
To było tak dobre, że chyba na stałe zrezygnuję ze standardowej bitej śmietany. 
Warto!

Oczywiście możecie używać innych dodatków. 
Zamiast cukru - może być stewia lub ksylitol. Zamiast likieru migdałowego, inny alkohol lub aromaty. 
Jeśli chodzi o aromaty należy uważać przy ich wyborze. Również muszą one być z naturalnych składników. Nie mogą również zawierać tłuszczy, gdyż mleczko kokosowe może się nie ubić.  

A jeśli dodacie wiórki kokosowe to uzyskacie cos a la bounty.

Wyśmienicie smakuje jako zamiennik bitej śmietany do bezy Pavlovej.

Spróbujcie! 

Czekam na Wasze opinie! 


maja 20, 2017

Domowy sos barbecue.

Domowy sos barbecue.


Sezon grillowy rozpoczął się na dobre. Ile razy kupiliście gotowy sos barbecue, który zionął chemią i octem? Dlatego ja unikam gotowych sosów, bo po prostu są dla mnie niesmaczne.
Przepis zaczerpnęłam od guru Gordona Ramsay'a. Uwielbiam tego Pana :)
Sos idealnie nadaje się jako marynata do karkówki lub żeberek z grilla. Również jako dodatek. To już Wasza wola jak go wykorzystacie.

Poziom trudności: łatwe

Składniki: 

  • 3 średnie szalotki 
  • 3 duże ząbki czosnku 
  • 2/3 szklanki ketchupu (dobrej jakości)*
  • 2,5 czubatej łyżki brązowego cukru
  • 2 łyżeczki wędzonej papryki w proszku
  • 1 łyżka octu z białego wina
  • 3 łyżki sosu Worcester
  • sól do smaku
  • oliwa z oliwek do smażenia

Przygotowanie:

Szalotkę i czosnek drobno siekamy i podsmażamy na oliwie z oliwek aż nabiorą złotego koloru. 
Dodajemy cukier i smażymy aż się rozpuści i zacznie karmelizować. Uważajmy aby się nie przypalił. 
Następnie dodajemy wędzoną paprykę i podsmażamy przez chwilę, cały czas mieszając. 
Dodajemy ketchup, ocet winny, sos Worcester i gotujemy aż sos zgęstnieje. 
Ściągamy z palnika i studzimy przez chwilę. Blendujemy na gładką masę. 
Blendowanie nie jest konieczne. Ja wolę jednak kremowe sosy. 

Jeśli wykorzystujemy sos na marynatę, studzimy go i obtaczamy w nim żeberka, karkówkę lub inne mięso, którego chcecie użyć.

Bardzo ważne jest wykorzystanie w tym przepisie dobrej jakości ketchupu.
Przy zakupie sprawdzajcie ile g pomidorów wykorzystano na przygotowanie 100g produktu.
Niektóre z ketchupów dostępnych na rynku zawierają nie pomidory a ich koncentrat.
Ketchup z pomidorów i naturalnych składników jest najlepszy. Ja znalazłam ketchup w którym użyto 205g pomidorów na przygotowanie 100g produktu.

Smacznego grillowania!

maja 15, 2017

Przepis na domową Sangrię według Mani.

Przepis na domową Sangrię według Mani.


Sangria to tradycyjny koktajl przygotowywany z wina z dodatkiem owoców, mocnych alkoholi i kostek lodu.
Kiedyś Sangria kojarzyła mi się głównie z winem dostępnym na dolnej półce w supermarketach.
Do momentu aż skosztowałam prawdziwej Sangrii w Hiszpanii i Portugalii. Wtedy dopiero poznałam różnicę. To co jest dostępne w sklepach to nic innego jak aromatyzowane wina czerwone wątłej jakości. Prawdziwa Sangria to koktajl. Mocny koktajl.
Owoce dodawane do Sangrii to głównie pomarańcze, cytryny, mandarynki, brzoskwinie.
Wino musi być czerwone. Koktajl ma bardzo mocny, wręcz krwisty kolor. W zależności od Waszych upodobań można użyć mniej lub więcej mocnego alkoholu. Może być lekka lub mocna jak diabli.
To zależy od tego, jak mocny alkohol lubicie pić.

Poziom trudności: łatwe

Składniki: 


  • garść mandarynek (można użyć pomarańczy, brzoskwini)
  • 250ml soku pomarańczowego (schłodzonego)
  • 1 cytryna pokrojona w plastry
  • 150g cukru brązowego
  • 300ml rumu (schłodzonego)
  • 750ml wina czerwonego wytrawnego (schłodzonego)
  • kostki lodu

Do szklanego lub jakiego tam posiadacie dzbanka wrzucamy obrane i rozczłonowane mandarynki. Dodajemy cytrynę pokrojoną w plastry, cukier i zalewamy wszystko rumem. Mieszamy.
Odstawiamy do lodówki na około 2 godziny. 
Po tym czasie do dzbanka wlewamy wino a następnie sok pomarańczowy. Drewnianą łyżką lub wałkiem ugniatamy nasze owoce, aby puściły sok. Wrzucamy sporą ilość kostek lodu.

Sangria gotowa! 

Jeśli chodzi o zawartość alkoholu to było mocne. 

A poniżej ja i portugalska Sangria w Albufeirze :)

 

maja 12, 2017

Ciasto ze słodkich ziemniaków.

Ciasto ze słodkich ziemniaków.

Oryginalnie ciasto pochodzi z południa Stanów Zjednoczonych. Przywędrowało do nich wraz z afrykańskimi niewolnikami i zrobiło taką furorę, że teraz często podawane jest w Święto Dziękczynienia.
Kiedyś widziałam ten przepis w jednym z programów kulinarnych. Takie "ochy" i "achy" płynęły z ust jurorów nad jego smakiem, więc stwierdziłam, że to musi być naprawdę inne doznanie smakowe.
Z racji tego, że jestem na diecie to szukam cały czas alternatyw, a dzięki temu odkrywam też nowe smaki.
Ciasto jest bezglutenowe oraz nie zawiera laktozy. Co najlepsze - bez żadnej mąki!  Po prostu samo zdrowie. Nie jest też nie wiadomo jak drogie w przygotowaniu. Wystarczy tylko kupić dobre mleko kokosowe.
Mleko kokosowe powinno zawierać jedynie ekstrakt z kokosa i ewentualnie wodę. Wszelkie dodatki w stylu emulgatorów, stabilizatorów obniżają jakość mleka kokosowego, które nie przypomina wtedy produktu jakiego oczekujemy. Nie oszczędzajmy na mleku kokosowym. Najlepsze zawiera ekstrakt z kokosa i wodę. Tylko.
Ciasto jest wilgotne, ma wręcz konsystencję lekko budyniową. Bardzo łatwo się kroi a w kuchni podczas pieczenia pięknie pachnie cynamonem.

Poziom trudności: łatwe

Składniki: 

  • 1kg słodkich ziemniaków
  • 300ml mleka kokosowego (dobrej jakości)
  • 3 jajka
  • 130g cukru brązowego (można dodać więcej)
  • aromat waniliowy 
  • czubata łyżeczka cynamonu (lub przyprawy korzennej)
  • skórka z jednej cytryny (wyparzonej)

Przygotowanie:

Słodkie ziemniaki obieramy, myjemy i gotujemy w wodzie do miękkości. Wody nie solimy.
Gdy się już ugotują, odcedzamy je i zostawiamy do wystygnięcia. Po tym czasie ugniatamy jak zwykłe ziemniaki na puree lub jeśli ktoś posiada malakser to je miksujemy.

Dodajemy wszystkie pozostałe składniki i wszystko dokładnie mieszamy.


Masę wylewamy na blaszkę wysmarowaną masłem i wyłożoną papierem do pieczenia.


Pieczemy 80 - 90 minut w temperaturze 160 stopni z termoobiegiem lub 180 stopni bez do momentu aż się zarumieni. Po upływie 60 minut sprawdzamy wykałaczką czy ciasto pozostaje na niej. Jeśli nie, ciasto jest gotowe. Jeśli tak - pozostawiamy jeszcze do 20 - 30 minut w piekarniku.


Piszę o tym ponieważ każdy z Nas ma inny piekarnik i może szybciej lub wolniej się piec. Wystarczy mieć na nie oko. 

Smacznego!

kwietnia 28, 2017

Hummus z ciecierzycy.

Hummus z ciecierzycy.


Hummus to nic innego jak pasta z ciecierzycy lub innych nasion strączkowych. Pochodzi z Bliskiego Wschodu. Jest idealna do smarowania, jako przekąska lub po prostu dodatek do dań. Co najważniejsze - mogą ją jeść zarówno weganie jak i wegetarianie.
Uwielbiam hummus. Jak już pojawi się w mojej kuchni to dodaje pastę do wszystkiego. Do kanapek, nawet jako dodatek do jajecznicy. Nawet jeśli dla niektórych to niepoważne - ja to tak lubię, że ze wszystkim mi smakuje.

Poziom trudności: łatwe

Składniki: 


  • 120g ziarna białego sezamu
  • łyżka stołowa czarnego sezamu
  • 2 łyżki dobrej oliwy z oliwek
  • 2 ząbki czosnku
  • niecałe pół szklanki zimnej wody
  • 2 puszki ciecierzycy
  • sok z połowy cytryny
  • sól do smaku
  • 2 łyżki pasty tahini (można pominąć)

Przygotowanie:

W moździerzu lub blenderze ucieramy biały sezam na gładką masę. 

Do miski wrzucamy odsączoną i przepłukaną ciecierzycę, dodajemy utarty sezam, oliwę z oliwek, czosnek przeciśnięty przez praskę, zimną wodę, sok z cytryny, sól do smaku i pastę tahini. Wszystko blendujemy na gładką masę. Dodajemy połowę czarnego sezamu. 

Próbujemy i doprawiamy jeśli czegoś nam brakuje (zazwyczaj jest to sok z cytryny i sól). 

Przekładamy do miseczki, polewamy oliwą i posypujemy czarnym sezamem. 

Pasta tahini to nic innego jak pasta z sezamu, którą możemy pominąć w tym przepisie. Ja dodaję aby mój hummus nabrał gładszej konsystencji. 

Pastę tahini możemy zrobić sami. Należy podprażyć na suchej patelni sezam przez kilka sekund. Potem dodajemy 2-3 łyżki oleju na około szklankę sezamu i wszystko miksujemy. 

Smacznego (do)solonego! 

kwietnia 21, 2017

Loquat - nieśplik japoński.

Loquat - nieśplik japoński.


Uwielbiam pod tym względem emigracje - mogę próbować owoców i warzyw, o których mieszkając w Polsce nawet nie miałam pojęcia.
Tradycyjnie, na owoc natknęłam się przypadkiem w sklepie z azjatycką żywnością.
Owoc ma tyle nazw ile ja miałam przezwisk w szkole podstawowej - dużo :)
Nieśplik japoński, kosmatka, niesperos, miszpelnik. O dziwo owoc spokrewniony z jabłonią.
Owoc pochodzi z Chin, ale rozprzestrzenił się na inne kraje. Można go spotkać w Japonii, Hiszpanii, Ameryce Południowej, w południowej Afryce czy Indiach.
W Polsce nie występuje, gdyż nie toleruje mrozów.

Owoce są koloru żółtego, pomarańczowego, a dojrzałe nawet czerwonego. Zawiera od jednej do kilku brązowych pestek - niejadalnych.
Owoc można spożywać na surowo, jak i również można z niego przygotowywać różnego rodzaju przetwory.
Ma słodko - kwaśny smak o konsystencji podobnej do kaki, śliwki. Z drugiej strony jest około 800 odmian tego owocu, więc na pewno trafiłam na tą najpopularniejszą. Reszty raczej skosztować nie będzie mi dane. Życia mi nie wystarczy na poszukiwania innych odmian.

Owoc zawiera dużo witaminy A, błonnika, potasu, magnezu, witaminy B6. Nie zawiera cholesterolu.
Po prostu samo zdrowie.

Jak będziecie mieć okazję do kupienia nieśplika - kupujcie.

marca 16, 2017

Co to jest sos rybny i z czym to się je.


Polacy to naród, który lubi podróżować. Jeśli nie ma się za co, to podróżuje się przez smak. W kraju mamy mnóstwo restauracji włoskich, amerykańskich, tajskich, chińskich itp. Korzystają z nich wszyscy, tak samo jak i ja korzystam z wszelkiego dobrodziejstwa, które człowiek wymyślił.

Coś takiego jak sos rybny, tez wymyślili - Azjaci (chociaż starożytni Grecy i Rzymianie mieli również swoje odpowiedniki). Produkt jest powszechnie dostępny w polskich sklepach na orientalnych półkach. Wszyscy wiedzą (a Ci co nie wiedzą, to już wiedzą), że dodaje się go do potraw kuchni azjatyckiej. 

marca 08, 2017

Dzisiaj o ziółku :) Zalety kozieradki.

Dzisiaj o ziółku :) Zalety kozieradki.



Nie słyszeliście o kozieradce? Nie martwcie się nie jesteście sami. Ja o jej istnieniu również dowiedziałam się niedawno i to całkiem przez przypadek. Zobaczyłam ją na angielskim markecie, a że nie znałam jej polskiej nazwy, to zaczęłam szukać J

Kozieradka to roślina o jasnozielonych liściach i drobnych białych kwiatach.  Nasiona kozieradki mają gorzki smak i są wykorzystywane do wytwarzania leków. Po uprażeniu mają bardziej przyjemny smak. Liście kozieradki są czestym składnikiem potraw. Ja kupiłam kasoori methi a więc ususzone liście kozieradki.

marca 03, 2017

Maniok - na surowo nie jemy!

Maniok - na surowo nie jemy!




W większości angielskich miast, podobnie jak i z resztą w Polsce są targi, na których możemy kupić warzywa z całego świata, świeże ryby i owoce morza.
Któregoś dnia na jednym ze stoisk z afrykańskimi warzywami natknęłam się na cassave. Nie miałam pojęcia co to jest, zaryzykowałam i kupiłam. Dopiero w domu po sprawdzeniu u wujka Google okazało się, że kupiłam maniok.
Są to niezbyt zachęcająco wyglądające brązowe bulwy o chropowatej skórze. Wewnątrz natomiast mają śnieżnobiały kolor.

Copyright © 2016 Mania Nie Dosala , Blogger